Bądź zawsze na bieżąco.


Zapisz się na darmowy Newsletter, a co tydzień otrzymasz nowe informacje o dostępnych funduszach.
Wybierz województwo, z którego chcesz otrzymywać informacje.

Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania.Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Szczegółowe informacje w Polityce Cookies. Więcej informacji czym są pliki Cookies znajdą Państwo na stronie http://wszystkoociasteczkach.pl/

Strona główna >> Zrodla Kapitalu >> Crowdfunding >> Jak zacząć przygodę z crowdfundingiem?

Jak zacząć przygodę z crowdfundingiem?

8 Październik 2014, środa
Głośne projekty jak smartwatch Pebble czy konsola gier wideo Ouya, których twórcy zdobyli po kilka milionów dolarów od internautów napędzają ruch portalom crowdfundingowym. Jednak – co przyznają sami przedsiębiorcy - na rynku startupów szukających finansowania społecznościowego jest tak wiele projektów walczących o uwagę internautów, że małym podmiotom trudno jest się przebić. Od czego więc mają zacząć mniejsze podmioty?
Większość platform crowdfundingowych – od Kickstartera po polski Wspieram.to - działa w modelu all-or-nothing, co oznacza że do realizacji dochodzi tylko w przypadku zebrania 100% lub więcej wymaganej kwoty. Jeśli tak się nie stanie, fundusze w całości wracają do wspierających. Tymczasem  na  Kickstarterze co  dziesiąty projekt  nie  otrzymał  nawet jednego dolara!
 
 
– Niemal każdy startup planujący zdobycie finansowania od społeczności rozważa Kickstarter, bo to najgłośniejszy portal crowdfundingowy. Trzeba sobie jednak zdawaćsprawę, że z powodu masy projektów trudno zostać tam zauważonym. Dlatego dobrym  pomysłem jest skorzystanie z finansowania na rodzimym serwisie crowdfundingowym, a ewentualnie dopiero później z globalnej platformy, jeśli chcemy pozyskać jeszcze większe kwoty. Niektórzy zbierają też fundusze na dwóch lub więcej platformach – wyjaśnia Marcin Galicki, pomysłodawca Wspieram.to, polskiej platformy finansowania społecznościowego. Jako przykład podaje polskich twórców gry The Few, czyli Bitwa o Anglię. Nie udało im się zebrać na Kickstarterze pieniędzy na rozwój gry, za to odnieśli spory sukces na Wspieram.to. Niektórzy decydują się, by za pomocą mniejszej platformy
zebrać pieniądze potrzebne na określony etap projektu. Taką strategię przyjął np. międzynarodowy zespół filmowców, który na swój krótkometrażowy film „Psyched” zbiera zarówno na Wspieram.to, jak i na amerykańskim Indiegogo.
 
Potęga finansowania społecznościowego
 
Siłą portali crowdfundingowych jest to, że starają się wypełnić lukę pomiędzy inwestorami operującymi dużymi kwotami a prywatnymi osobami dysponującymi wolnym i drobniejszym kapitałem. Duzi inwestorzy wciąż bardziej skłonni do inwestowania w kolejnego Facebooka lub w twórców modnych aplikacji mobilnych niż w typowy sprzęt.Portale finansowania społecznościowego mogą się jednak już porównywać do nawet największych inwestorów. Z danych firmy badawczej Massolution wynika, że w 2012 r. zrealizowano dzięki crowdfundingowi ponad milion projektów na łączną kwotę 2,7 mld dolarów. Szacunki na 2013 r. jeszcze bardziej oszałamiające – projekty crowdfundingowe miały zebrać ponad 5,1 mld dolarów. 95 proc. wszystkich udanych projektów przypada na Stany Zjednoczone i Europę. Tylko dzięki portalom crowdfundingowym udaje się zrealizować takie ryzykowne, ale jednocześnie bardzo medialne projekty jak smartwatch Pebble czy polska gra planszowa „Piwne Imperium”.Na lokalnych platformach łatwiej się wybić z wartościowym projektem, bo relatywnie konkurencja jest mniejsza. – Dzięki lokalnym platformom crowdfundingowym początkujący projekt może też wybadać, czy jego pomysł ma potencjał, czy założony budżet społecznościowy wystarczy na zaplanowany rozwój projektu, itp. Młodzi przedsiębiorcy bogatsi w wiedzę mogą lepiej planować kolejne kroki - zauważa Marcin Galicki ze Wspieram.to. Dodatkowo cały proces akceptacji projektu przez rodzime platformy jest  także znacznie szybszy, bo wymaga mniej dokumentacji. Przykładowo, aby polskie firmy mogły zaistnieć na amerykańskich platformach muszą spełnić szereg wymagań, takich jak posiadania przedstawiciela, który jest mieszkańcem Stanów Zjednoczonych, ma numer ubezpieczenia społecznego i ważne konto bankowe.
 
Decydując się na finansowanie społecznościowe trzeba dobrze ocenić swoje możliwości. Wielu przedsiębiorców „przelicza” się z projektem. Przygotowanie dobrze działającego prototypu jakiegoś urządzenia może trwać znacznie dłużej niż początkowo zakładano i wtedy zaczynają się kłopoty z niezadowolonymi „inwestorami”, którzy nie rozumieją, że portal crowdfundingowy to nie sklep. - Crowdfunding wciąg wymaga objaśnień, stąd  staramy się jak najczytelniej wyjaśniać, na jakim etapie jest dany projekt i kiedy wspierający go mogą liczyć na pierwsze efekty, by uniknąć przedwczesnej niecierpliwości. Inna sprawa,  że startupowe pomysły często mają poślizgi na etapie wdrożeń, stąd tak ważna jest transparentność całego procesu – wyjaśnia Marcin Galicki ze Wspieram.to.
 
-----------------------
Wspieram.to jest platformą finansowania społecznościowego (z ang: crowdfunding). Łączy ona autorów projektów ze społecznością angażująca się w realizację tych pomysłów i wspierającą je finansowo. Dzięki Wspieram.to twórcy mają okazję zaprezentować swój pomysł, wypromować go i zdobyć środki na jego realizację, a przy okazji również ocenić szansę na jego powodzenie przez praktyczną weryfikację idei i jej  komercyjnego wdrożenia. Wspierający, w zamian za wybraną kwotę, dostają od pomysłodawców odpowiednią nagrodę i informowani o kolejnych etapach wdrażania projektu. Wspieranie finansowe opiera się na modelu "wszystko-albo-nic", czyli projekt, aby uzyskać finansowanie, musi zdobyć wskazaną kwotę. Partnerami Wspieram.to są: home.pl, brand24.pl, artifexmundi.pl, Paweł Tkaczyk, Łukasz Jakóbiak,
Krzysztof Gonciarz i inni.

Interesująca informacja? Udostępnij znajomym.